Krawaty typu knit z jedwabiu - skąd się wzięły, jak je nosić?

Gdybyś cofnął się do lat 20. ubiegłego wieku i zapytał szanowanego krawca z Savile Row o krawat dziergany, zapewne odprawiłby Cię z kwitkiem. A jednak to właśnie wtedy na amerykańskich uniwersytetach Ligi Bluszczowej (Ivy League) i w elitarnych brytyjskich klubach wioślarskich narodził się knit. Studenci mieli dość sztywnych, drukowanych jedwabi, które pasowały do gabinetów ich ojców, a nie do studenckiego stylu życia. Chcieli czegoś, co można bez żalu wrzucić do torby sportowej, wyjąć bez używania żelazka i zawiązać w pięć sekund na kołnierzyku koszuli button-down.
Knity szybko przeskoczyły ze studenckich kampusów do kultury popularnej. Pamiętasz pierwszych Bondów z Seanem Connerym? Spójrz na Goldfingera albo Dr. No. Agent 007 nie nosi tam wcale sztywnego twillu, tylko mięsisty, ciemnogranatowy lub antracytowy knit z jedwabiu. I jakie robił przy tym wrażenie!
Co sprawia, że knit jest inny i wyjątkowy?
Dziergana struktura zamiast tkania: Klasyczny krawat kroi się z płachty tkaniny pod kątem 45 stopni. Knit dzierga się na specjalnych krosnach cylindrycznych - przypomina to nieco produkcję bardzo precyzyjnych, jedwabnych skarpet.
Płaskie wykończenie (square-end): Dół nie jest ścięty w szpic. Jest prosty, czysty i poziomy, często zakończony charakterystycznym surowym ściągaczem.
Brak podszewki i wkładu: Knit nie ma w środku niczego. Cały jego ciężar i mięsistość wynikają wyłącznie z grubości użytej przędzy.
Dla nas prawdziwy knit to przede wszystkim prawdziwa uniwersalność. Pasuje do lnianego garnituru na plenerowe wesele, ale zagra tak samo dobrze, jeżeli wrzucisz go pod znoszoną skórzaną kurtkę A-2, wojskową M65 albo sprany, wysłużony denim. Co więcej? To jedyny krawat na świecie, który wybacza brak perfekcji. Wygląda równie dobrze lekko poluzowany, z odpiętym pierwszym guzikiem pod szyją, kiedy po ciężkim dniu siadasz do szklanki czegoś mocniejszego. Vibe szeryfa rozwiązującego ostatnią sprawę w karierze murowany!
Dlatego w naszych projektach nie szukaliśmy skrótów. Nasze knity dziergamy we spółpracy z manufakturą z okolic jeziora Como z potrójnej przędzy jedwabnej (3-ply) w trójwymiarowym splocie ziarno ryżu (grana di riso). Są mięsiste, matowe i trzymają klasyczną szerokość 9 cm, która tworzy idealną proporcję z wyłogami porządnej marynarki.
Wpadasz do naszego salonu przy ulicy Garbary 51 w Poznaniu, by zobaczyć całą kolekcję - również tę spod lady przy dobrej kawie?




