Tym razem naszą poznańską pracownię opuściła dyplomatka, która na ulicach polskich miast zgarnia całą atencję i nie bierze jeńców. Postawiliśmy na monumentalną (135cm!) wręcz długość i ciężką, mięsistą wełnę od brytyjskiego Abraham Moon & Sons. Rdzawy kolor tkaniny to nasz sposób na zimową szarość - żywy, wyrazisty, ale wciąż wpisujący się w klasykę.
Najważniejszy detal (prócz długości)? Ogromne klapy! No dobra, a oprócz nich? Czarny, aksamitny kołnierz. To nie tylko hołd dla tradycyjnych płaszczy typu Chesterfield, ale też czysta praktyka - aksamit chroni kark przed szorstką wełną i daje się łatwo wymienić po latach intensywnego noszenia. A warto o tym myśleć, gdyż taki płaszcz szyje się nie na rok, a na dekadę. Streściliśmy projekt, jaki stworzyliśmy z przyjacielem marki, Stanisławem. Teraz przejdźmy do szczegółów!

Tkanina płaszcza na miarę
Na ten rdzawy płaszcz wykorzystaliśmy wełnę merynosową od legendarnej brytyjskiej tkalni Abraham Moon & Sons, która od 1837 roku w sercu Yorkshire produkuje materiały nie do zdarcia. To wełna gęsta, zbita i niezwykle ciepła - trzyma temperaturę jak najlepszy koc. Mimo swojej surowej tekstury i wyższej gramatury, merynos od Moona zachowuje naturalną sprężystość i szlachetne wykończenie. Rdzawy odcień z delikatnymi, nieregularnymi włóknami to wybór dla kogoś, kto chce wyjść poza schemat granatów i szarości, zachowując przy tym pełną klasę.
Całość domyka czarny, aksamitny kołnierz - historyczny detal, który miękko izoluje kark od wełny i nadaje Chesterfieldowi luksusowego sznytu. Ten płaszcz to fundament, który idealnie "klei się" z półformalnymi garniturami, flanelą, grubym sztruksem czy nawet denimem.

Krój dwurzędowego płaszcza typu chesterfield
To płaszcz dwurzędowy w typie dyplomatki, z szerokimi klapami w szpic i delikatnie obniżoną kozerką. Ramiona są wyraźnie zarysowane, z naszym standardowym wypełnieniem. Sztywny kołnierz można postawić w razie potrzeby - zwłaszcza przy silnym wietrze. Obszyliśmy go aksamitem (velvet collar) - to detal, który jest już z nami kojarzony. Gdy wytarł się lub zabrudził na stałe od pyłu, kurzu i potu, krawiec mógł go łatwo wypruć i naszyć nowy, nie kombinując tym samym z resztą płaszcza.
Oprócz klap i kołnierza uwagę zwraca wręcz monumentalna długość płaszcza - charakterystyczna dla naszych realizacji. Tutaj to aż 135cm po plecach! Płaszcz dzięki niej wygląda po prostu niesamowicie. Front płaszcza zdobią klasyczne kieszenie z patkami, a z tyłu postawiliśmy na głębokie rozcięcie, które gwarantuje pełną swobodę ruchu. Całość zapinana jest na dwa rzędy guzików z naturalnego rogu bawolego w ciepłym, miodowo-brązowym odcieniu, które idealnie "wyciągają" rdzawy kolor wełny. Konstrukcja klatki piersiowej została celowo nieco poszerzona, by pod płaszcz bez problemu wskoczył gruby sweter lub marynarka.

Nietypowy detal płaszcza
Jak to u nas - w ferworze pracy zapomnieliśmy o zdjęciu pasa na plecach, czyli absolutnego smaczku tej konstrukcji. W zamian wrzucamy zbliżenie na ręcznie obszytą butonierkę. To nie tylko pokaz rzemieślniczej precyzji, ale czysta funkcja - na wypadek, gdyby aura zmusiła Cię do postawienia kołnierza i zapięcia płaszcza pod samą szyję.

Nakrycie głowy do płaszcza
Trzymamy się naszych jesienno-zimowych czarnych koni - przed Wami kaszkiet z oryginalnego Donegal Tweedu. Tym razem postawiliśmy na głęboki odcień Midnight Blue, który w świetle dziennym ujawnia pełnię kolorowych "nepów" charakterystycznych dla tej irlandzkiej wełny. To krótka, limitowana seria - uszyliśmy tylko 30 sztuk. Kaszkiety czekają już na Was w poznańskim salonie oraz online.

Co zawiązać pod szyją?
Wybór padł na nasz brązowy krawat w klasyczne ornamenty. Jest on niesłychanie uniwersalny i prosty w noszeniu, a dzięki matowemu jedwabiowi idealnie odnajduje się również w jesiennych i zimowych zestawach. 9cm szerokości, wełniany wkład oraz self-tipping - to po prostu światowa topka.
Tłem dla tego zestawu jest nasza klasyczna koszula New York w wersji na spinki. To prawdziwy wół roboczy zestawów eleganckich, który uszyliśmy z mięsistego, włoskiego twillu. Chcieliśmy pokazać, jak łatwo można użyć jej jako bazy dla mniej formalnych i teksturowanych ubrań.

Jeżeli podoba Ci się to, co widzisz - wpadaj do nas do Poznania na herbatę lub whisky. Wciąż zdążymy uszyć coś na tę zimę!





