Garnitur na miarę - brązowo-grafitowa flanela Drago z beżową kamizelką

Garnitury pozwalają nam "łączyć różne światy". Oczywiście - o ile są dobrze zaprojektowane. Ten tutaj miał służyć zarówno na półformalne spotkania w kameralnym gronie (które nie mogłyby się odbywać w "powyciąganym t-shircie"), ale także (po rozkompletowaniu) jako baza pod jeansy, chino czy uzupełnienie wojskowej kurtki. Dzięki takiej uniwersalności może on być codziennym towarzyszem, który odnajdzie się równie dobrze przy kieliszku wina, jak i podczas spaceru po mieście. Według nas ubrania powinny być dopasowane do stylu życia, a nie odwrotnie - i tego właśnie trzymaliśmy się podczas tworzenia tego zestawu!

Tkanina?
Sięgnęliśmy po próbnik Rugby Flannel z włoskiej tkalni Drago (Biella). To stuprocentowa wełna merino Super 130’s o gramaturze 300g - lekka, ale zbita flanela o pięknej, miękkiej fakturze. Układa się o wiele przyjemniej niż typowe wełny czesankowe, jednocześnie jednak nie ma "efektu zbroi", więc dla przeciwników cięższych, brytyjskich tkanin - jest strzałem w dziesiątkę. W pracowni mówimy wręcz, że gdy uszyć ją na miękko - garnitur daje niemal "dresowe odczucia". Jeżeli chodzi o sezonowość - świetnie odnajdzie się w przejściowych porach roku i w łagodniejsze zimowe dni. Brązowo-grafitowy melanż daje efekt głębi i dobrze komponuje się z wszelkimi kolorami ziemi. Grafit jest ponadczasowy, brąz jest aktualnie "modny", uzyskaliśmy więc prostą do rozgrywania mieszankę. Jednocześnie zaś - flanele zazwyczaj naprawdę robią wrażenie i przykuwają wzrok, nawet w tak spokojnej kolorystyce.

Krój marynarki?
Postawiliśmy na marynarkę jednorzędową, z szerokimi (to nasz znak rozpoznawczy) ostrymi klapami i prostą kozerką - kojarzy się ona może trochę nowocześnie, jednak "rozcieńczyliśmy" ten efekt obniżeniem jej. Ramiona - uszyte "po włosku", całkowicie na miękko, bez żadnych wkładów, podążają za naturalną linią ciała. Wszystkie kieszenie są nakładane - tak, nawet brustasza. I ona również, tak jak kieszenie boczne, ma kształt kielicha. Dzięki temu całość nabiera typowo "śródziemnomorskiego luzu".

Krój kamizelki?
Beżowa kamizelka double-breasted (dwurzędowa), na sześć guzików, z klapami, zabudowana naprawdę wysoko. Neutralny kolor rozjaśnia całość i dodaje kontrastu wobec sporo ciemniejszej marynarki. Kamizelka przy garniturze zawsze kojarzy się jako bardziej formalny dodatek i taka też jest jej funkcja w tym zestawie.

Nakrycie głowy?
Znacie go bardzo dobrze - to nasza ponadczasowa fedora "Capone". Filc z wełny merino w kolorze gołębiego granatu (w zależności od słońca wpadający również w szarość i grafit), szerokie rondo, stalowoszara zdobina z rypsu. Daje nam ona szerokie opcje zastosowania, jednocześnie nadając całości vintage’owego sznytu. Oczywiście nie polecamy zakładania jej na spotkania biznesowe - to już, niestety, nie te czasy!

Pod szyją?
Na szyi znalazł się szantung-regimental (krawat pułkowy) w szerokie, diagonalne pasy w odcieniach ciemnej zieleni i granatu. Matowa faktura tkaniny koresponduje z flanelą i była chyba najlepszym wyborem do tego zestawu. Krawat uszyliśmy na specjalne zamówienie - ma 10cm szerokości, jest krótszy, niż standard, dzięki czemu idealnie pasuje do spodni z wysokim stanem.
Za tło posłużyła biała koszula z szerokim półwłoskim kołnierzem szytym po łuku - nasz znak rozpoznawczy. Tym razem wybraliśmy twill z tkalni Mileta, który mamy w ofercie od samego początku i jesteśmy zachwyceni tym, jak dobrze go odbieracie.

Podoba Ci się to, co widzisz? Zajrzyj do nas - wspólnie wybierzemy tkaninę, ustalimy krój i zadbamy o całą resztę. Efekt? Garnitur, który jest dokładnie taki, jakiego potrzebujesz.
