Garnitur na miarę - dwurzędowa marynarka z wełny tropikalnej Alfred Brown

Nie każda wizyta u nas zaczyna się od zdania „potrzebuję garnituru na ślub”. Czasem jest to "potrzebuję garnitur na TRASĘ ŚLUBNĄ". I ślub. Ale przy okazji.
Maks z zespołu Zuta wpadł po garnitur, w którym nie będzie wyglądał jak przebrany. Ubranie miało mieć w sobie to coś, pasować do niego, jednocześnie jednak pozwalając szaleć (mniej lub bardziej) na scenie i znosić trudy trasy.
Czy się udało? Jeszcze jak!

Tkanina?
Tropikalna wełna od Alfred Brown - otwarty splot i klasyczna gramatura pozwalają nam przeżyć prawie każdy upał. Zastosowany splot nadaje jej matowy, wręcz „suchy” i szorstki chwyt, dodatkowo zwiększając odporność na zagniecenia. Atutem jest też to, jak delikatnie zmienia kolor w zależności od światła (staraliśmy się to ująć na zdjęciach). W mocnym świetle jest to kolor, który nazywamy "rdzawym" (rust), momentami wpadającym w "ceglany", zaś wieczorem i w cieniu staje się prawie bordowa. Artysta powiedziałby, że to coś pomiędzy terracottą a sieną paloną, ale żadni z nas artyści, a jedynie prości rzemieślnicy.

Krój?
Dwurzędowa marynarka z szerokimi klapami i niższą kozerką. Ramiona z mocniejszym wkładem, wszyte w brytyjskim stylu (roped shoulder). Kieszenie z klasycznymi patkami. Lekko dopasowany w talii krój z dużą przestrzenią na klatę odpowiednio podkreśla budowę klienta.

Smaczek?
Butonierka obszyta po mediolańsku, czyli „milanese” - detal, który odróżnia świetne pracownie od „masówek”. Na zdjęciu zabezpieczona fastrygą.

Nakrycie głowy?
Pierwszy kapelusz, jaki zaprojektowaliśmy - nasz Open Road. Amerykańska klasyka na bazie historycznego wykroju z pewnymi delikatnymi zmianami, by dostosować ją do „aktualnych czasów”. To uniwersalny wół roboczy, który tym razem został wykonany z delikatnego i luksusowego włosia króliczego. Robi wrażenie!

Pod szyję?
Ciężko znaleźć "wiązanie" (tie), które by tutaj nie pasowało. Myśleliśmy o naszej wersji Kentucky Tie i ostatecznie ona sprawdziła się nam najlepiej, nie mogliśmy się jednak oprzeć uwiecznienia na zdjęciu wersji z bardziej "standardową" muchą. Postawiliśmy na jedwabną grenadynę w stonowanym odcieniu granatu. Tłem dla całości jest >biała koszula z szerokim, półwłoskim kołnierzem po łuku - naszym znakiem rozpoznawczym. Uszyliśmy ją z mięsistego, włoskiego oxfordu o niskiej gramaturze - przewiewność i wygoda ponad wszystko!

Jeżeli podoba Ci się to, co widzisz - wpadaj do nas. Pomożemy Ci stworzyć coś, co naprawdę robi wrażenie.




